Witajcie. A wy co dostaliście od Mikołaja? Ja, coś co czego pragnęłam z całego serca. Coś co uleczyło moje złamane serce po 4 miesiącach. A mianowicie przygarnęliśmy kolejnego kociaka. Biedaczek siedział na czubku drzewa(świerku). Nie wiem co dokładnie z nim się stało czy został porzucony czy skądś zwiał. Nie wiem. Nadałam mu imię Tofik. A z powodu miedzianego umaszczenia kociaka. Wypełnił pustkę w moim sercu po Kropce. Los, Bozia, Matka Natura , święty Mikołaj czy inny boski byt w końcu okazał się łaskawy pod koniec roku który już myślałam nic mnie dobrego nie spotka.
Natsrój: Bardzo dobry
A teraz czas na zdjęcia kociaka i informacje o nim
 |
| Tutaj ze mną |
 |
| Close-up |
 |
| Na drapaczku- jego ulubionym miejscu |
Wszystko o Tofiku
- Imię :Tofik
- Data urodzenia : październik - listopad? 2025
- Rasa : Dachowiec
- Kolor sierści: rudo-biały
- Kolor oczu: Szaro-zielone
- Kolor nosa : różowy
- Kolor poduszek: różowy
- Zalety: towarzyszki, uroczy , zabawny , ma fajny sposób miałczenia
- Wady: nieposłuszny , ale tylko czasami
Jeszcze daleka droga do zakumuplowania z Pikusiem i z Kamą. Ale początki są trudne.
Będzie świąteczny wpis... już niedługo
Subskrybujcie, komentujcie, oceniajcie, udostępniajcie
To było na tyle.....
Wasza Amandzia